Broń wojsk polskich
Broń wojsk polskich
Na początku formowania się państwa polskiego powinności wojskowe spełniali tak zwani wojowie. Byli oni całkowicie zależni od swojego pana, ale też żyli na jego koszt. Jednak w momencie ustalenia się granic państwowych i okrzepnięcia administracji, utrzymanie owych wojów było zbyt wielkim ciężarem dla władcy. Pierwsze zmiany w tym zakresie wprowadził Kazimierz Odnowiciel (1034-1058), który nadał swojej drużynie wojów ziemię i od tej pory ich utrzymanie zależało od nich samych. Prawo rycerskie od tego czasu nie zobowiązywało do danin i dawało posiadaczom ziemskim tzw. przywileje immunitetowe, ale wymagało „posługi wojennej”. W ten sposób w Polsce zaczęła powstawać warstwa rycerska mająca swoje przywileje, ideały oraz obowiązki. Początki rycerstwa polskiego tkwią więc w drużynie nadwornej. Życie zaś tej warstwy obyczajowe i stosunki prawne upodabniały się coraz bardziej do wzorów zagranicznych.
Podstawowym narzędziem „pracy” rycerza nazywamy uzbrojeniem, były nim wszystkie elementy potrzebne rycerzowi do walki: pancerz i broń w szerokim rozumieniu tych słów. Na pancerz składały się różnego typu zbroje, hełmy oraz tarcze, a także rękawice, kolczugi, przeszywanice itp. Natomiast jeżeli chodzi o samą broń to istniały jej różnorakie rodzaje, wymieńmy tu choćby najważniejsze z nich: broń drzewcowa, obuchowa, sieczna lub miotająca. Niezbędnym elementem uzbrojenia rycerza średniowiecznego był także koń, który także musiał być odpowiednio chroniony podczas walki, co wiązało się z życiem samego rycerza.
Broń drzewcowi
Jednym z typów broni białej używanej w Polsce XII-XIV w. była broń drzewcowa. Używana zarówno przez piechotę jak i kawalerię od czasów starożytnych do niemal nam współczesnych. Jej główną cechą charakterystyczną jest osadzenie żeleźca (część broni przeznaczona do kłucia lub cięcia) na drzewcu długości dorosłego człowieka lub większym.
Tak więc ogólna budowa broni drzewcowej to: grot, drzewce, temblak, uchwyt, a także strzemiączko i tylec. W kopiach występowały ponadto: tarczka i przewężony uchwyt.
Pierwszym przykładem broni drzewcowej jest buzdygan, który stał się popularny w Europie Zachodniej i w Polsce od końca XI w. i był używany również w czasach późniejszych. Pełnił rolę zarówno bojową, jak i ceremonialną. Buzdygan składa się z drewnianego trzonka obitego blachą i metalowej głowicy zbudowanej z kilku wypustków o kształcie trójkątnym. Późniejsze ozdobne buzdygany miały występy zaokrąglone i bogato zdobione.
Innym rodzajem broni drzewcowej, często używanej przez rycerstwo polskie, choć bardziej pieszych chłopów omawianego okresu, była włócznia. Jej grot był osadzony na drzewcu o długości nieprzekraczającej 2 m. Służyła do walki wręcz, można było nią zadawać pchnięcia we wszystkich kierunkach. Używana była przez cały okres średniowiecza, zarówno jako broń bojowa (zaczęła tracić znaczenie na polu walki w II poł. XIV - XV wieku) jak również myśliwska.
Broń obuchowa
Polscy rycerze tego okresu posługiwali się także bronią obuchową, czyli m.in. toporem bojowym. Był on bronią o dużej sile uderzenia, pozwalającej na zniszczenie nieprzyjacielskiego hełmu, tarczy lub pancerza. Mianowicie broń obuchowa jest z pewnością najstarszym typem broni znanym ludzkości, gdyż pierwsze prymitywne, maczugi z kości czy drewna możemy zaliczyć właśnie do broni obuchowej.
Broń ta w różnych swych odmianach jest przeznaczona zadawania miażdżących ciosów lub cięć w walce wręcz ale także do miotania. Składa się z elementów o różnorodnych kształtach osadzonych na drewnianych lub metalowych trzonach. W średniowieczu stosowana była zarówno przez rycerską jazdę, jak i plebejską piechotę (na jej wyposażeniu przetrwała do XIX w.). Niektóre typy broni obuchowej stały się z czasem oznakami władzy, np. berło, czy buława.
Jednym z rodzajów broni obuchowej używanych w średniowiecznej Polsce był czekan. Czekan średniowieczny niewiele praktycznie różnił się od topora. Jedynym elementem, różniącym w owym czasie te dwa typy broni był występujący w czekanie uformowany w formę młoteczka, wydatny obuch. W czekanach typowo bojowych często był on dodatkowo karbowany, by zapobiec ześlizgnięciu się przy uderzeniu w zbroję przeciwnika.
Kolejnym rodzajem broni obuchowej używanym przez polskie rycerstwo tego okresu był młot bojowy. Jest to jeden z najstarszych rodzajów broni obuchowej. Młot bojowy składa się z metalowego bijaka osadzonego na drewnianym trzonie. Używano go głównie do rozbijania zbroi przeciwnika, a przy jego masie dochodzącej nieraz do 15 kg nie stanowiło to większego problemu.
Niewątpliwie najbardziej znany przykład broni obuchowej to topór bojowy. Topór bojowy to uniwersalna broń obuchowa, składająca się z stalowego żeleźca osadzonego na drewnianym stylisku. Używany zarówno w walce wręcz jak i do rzucania topór zadaje rany głównie swym ciężarem. Topór znany był od czasów prehistorycznych, a używany jako broń bojowa do XIX w. Jednocześnie od początków istnienia topory czy siekiery były wykorzystywane jako narzędzia. W razie potrzeby mogły szybko przekształcić się w śmiercionośną broń. Istnieje cała masa rodzajów toporów bojowych, jednak bez wątpienia największą popularność w Polsce XII w., jak i w całej feudalnej Europie, zdobył topór dwuręczny wywodzący się od Normanów skandynawskich najeżdżających na Europę od poł. VIII do początków XI w. Topór dzielił się na następujące części konstrukcyjne: ostrze, toporzysko, obuch, broda, szyjka, osada oraz wąs. Tę strukturę możemy przenieść na ogół broni obuchowej, choć z pewnymi zmianami w niektórych jej odmianach, m. in. w młocie bojowym opisanym wyżej.
Broń sieczna
Duże znaczenie bojowe miał miecz. Była to broń sieczna, długa, o głowni prostej, zasadniczo obosiecznej. Składała się z następujących części: głowni, czyli brzeszczotu, rękojeści wraz z głowicą oraz poprzecznie przytwierdzonego jelca. Miecz największą popularność wśród rycerstwa osiągnął pomiędzy XIII, a XIV w., aby później szybko wkroczyć w fazę schyłkową, zakończoną jego zniknięciem z pól bitewnych.
Rozwój i co za tym nazewnictwo tej broni zależne jest od jej wielkości i ilości „zaangażowania” rąk w walce - zaczynając od miecza jednoręcznego (np. polski szczerbiec), poprzez miecz półtoraęczny do miecza dwuręcznego. Dwa pierwsze typy miały bardzo podobną strukturę budowy, a mianowicie: głowica, trzon (pokrywający trzpień głowni), jelec, taszka (nie zawsze występuje), ostrze, zbrocze, płaz, rękojeść, głownia, zastawa oraz sztych. Wspomnianym mieczem półtoraręcznym można było walczyć jedną ręką jednak jego wielkość powodowała szybkie zmęczenie i konieczność użycia kolejnej reki. Miecze dwuręczne stosowano dopiero od XIV w. (dlatego tu pominiemy ich opis).
Kolejną bronią sieczną używaną w tym okresie był tzw. kord średniowieczny. Był on bronią przypominającą duży nóż. Był bronią popularną wśród stanów niższych, choć używało go czasem również rycerstwo. Głownia korda była prosta lub lekko wygięta, często z ukośnie ściętym sztychem. Rękojeść najczęściej kształtem nawiązywała do rękojeści noży. Jelec najczęściej był prosty i długi, ale zdarzały się wyjątki.
Broń miotająca
Wojsko polskie posługiwało się także bronią miotającą. Największe znaczenie miał łuk. Składał się on z dwóch zasadniczych części: drewnianego łuczyska i cięciwy. Polacy używali jednocześnie dwóch rodzajów łuku, prostego o mało skomplikowanej konstrukcji, mającego półkolisto wygięte łuczysko, którego cięciwa była zawsze napięta i łuku refleksyjnego (używanego od połowy XIII w.) o bardziej skomplikowanej budowie. Miał on bowiem podwójnie wygięte łuczysko, a cięciwa zwisała luźno. Łuczysko mogło być wykonane z drewna (łuki proste były najczęściej w średniowieczu wytwarzane z cisu, jesionu lub wiązu), rogu. Już w starożytności znane były jednak łuki kompozytowe, składające się z kilku warstw drewna i rogu sprasowywanych i łączonych ścięgnami i żyłami zwierzęcymi.
Drugim typem broni miotającej występującej na ziemiach polskim mniej więcej od początku XII w. była kusza - rodzaj ulepszonego łuku o bardziej skomplikowanej budowie, uproszczonym napinaniu cięciwy, spuście i ułatwionym celowaniu. Zastosowanie w kuszy mechanizmu naciągowego i spustowego pozwoliło na użycie cięższych niż do łuku pocisków, tzw. bełtów. Były one krótsze od strzał, masywniejsze, posiadały też większe i grubsze metalowe groty. Siła przebicia kuszy była bez porównania większa niż łuku, co miało duże znaczenie w walce z nieprzyjacielem uzbrojonym w pancerz.
Kusza (staropol. samostrzał) to, obok łuku, najczęściej stosowana w średniowieczu broń strzelcza. Znana była już w starożytności. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z Grecji z IV w. p.n.e., znali ją również Rzymianie, a szeroko stosowali ją Celtowie, jak i Chińczycy. służyła zarówno jako broń bojowa jak i myśliwska (w obu tych rolach przetrwała zresztą do dziś). Kusza zdobyła dużą popularność z powodu wieloletniego treningu, jaki przejść musiał łucznik, by stać się pełnowartościowym „narzędziem” na polu walki. Wymagała tylko krótkiego przeszkolenia i była o wiele groźniejsza dla coraz mocniej opancerzonych rycerzy.
W Polsce stanowiła podstawowe uzbrojenie strzeleckie aż do końca XV w., a jej użycie odnotował już Gall Anonim w opisie oblężenia Głogowa przez wojska niemieckie w 1109 roku.
Uzbrojenie ochronne
Wojownicy, jak już wspomniano, wyposażeni byli także w broń ochronną: tarcze, hełmy i pancerze.
Hełmy
Dla ochrony głowy rycerze używali hełmów, nazywanych też szlemami lub szyszakami. Tak więc hełm (staropol. szlem, szłom) to bojowa osłona głowy wykonana z wytrzymałego materiału - mógł to być metal (miedź, brąz, żelazo, stal, rzadziej złoto lub srebro), utwardzona skóra, płytki rogu lub nawet twarde drewno. Europie średniowieczu używano w Europie i w Polsce różne odmiany hełmów: poczynając od popularnego na całym kontynencie w X-XI w. hełmu normandzkiego poprzez różnego rodzaju hełmy garnczkowe, łebki i kapaliny po przyłbice, barbuty i salady. Podstawowym elementem konstrukcyjnym każdego hełmu jest chroniący głowę dzwon.
Hełm normandzki wywodzi się ze skandynawskiego kręgu kulturowego, jest stożkowym hełmem otwartym. Bywał wykuwany wraz z nasalem z jednego płata stali, bądź wykonywany z dwóch części spajanych pionowo i wzmacnianych obręczą. Hełm ten noszono na kapturze kolczym, wewnątrz którego znajdowało się pikowanie. Gorzej wyposażeni wojownicy, którzy nie posiadali kolczug a jedynie pikowane kaftany nosili ten hełm na kapturze z materiału, czasem zapewne skóry. Dobrze dopasowany hełm normandzki nakładany na kaptur nie potrzebował dodatkowego mocowania utrzymującego go na miejscu.
Natomiast hełm garnczkowy to zamknięty hełm rycerski, wykształcił się na przełomie XII/XIII w. Używany w tym okresie praktycznie w całej Europie, a także w Ziemi Świętej. Pierwszy udokumentowany przypadek używania takiego hełmu w Polsce datuje się na 1196 r., kiedy to hełm ten o mało co stałby się przyczyną śmierci Mieszka II Starego. Właśnie z powodu zupełnego zakrywania twarzy, hełm garnczkowy stał się jedną z przyczyn powstawania herbowych klejnotów rycerskich, umieszczanych początkowo właśnie na hełmie garnczkowym, a mających na celu identyfikację w trakcie walki. Hełm garnczkowy chronił więc całkowicie głowę, z czasem dolną krawędzią zaczął sięgać ramion. Obserwację umożliwiały wąskie szpary wzrokowe (wizury), ponadto w przedniej części wycięte były otwory oddechowe (zwykle okrągłe).
Nastepnym rodzajem hełmu była łebka, jeden z najpopularniejszych hełmów używanych w średniowieczu, a przy tym, ze względu na ogromną różnorodność form, jeden z najtrudniejszych do sprecyzowania. Generalnie dzwon łebki był półkulisty, dostosowany kształtem do głowy, czasem przybierał formę bardziej stożkowatą. Wczesne łebki posiadały dość płytki dzwon i noszone były zarówno na kapturze kolczym, jak i pod nim (hełm sekretny - Hełmem sekretnym określa się wczesną formę łebki, o płytkim dzwonie, która zakładana była pod kaptur kolczy na pikowaną podkładkę, wzmacniając tym samym ochronę głowy. Hełmy sekretne pojawiły się w epoce największej popularności zbroi kolczej - to jest w XI-XII w., szczególnie podczas wypraw krzyżowych). Później dzwon uległ powiększeniu i zaczął chronić kark oraz część twarzy. Łebka była pierwowzorem wielu typów hełmów. Powszechnie używana na polu walki od XII do XV w. włącznie dała początek m. in. późniejszej przyłbicy, saladzie oraz barbucie.
Tarcze
Kolejnym elementem uzbrojenia ochronnego była tarcza (staropol. szczyt). Używana była oczywiście przez całe średniowiecze, jak i w epokach wcześniejszych oraz późniejszych. Konstrukcyjnie tarcza to płat rozmaitych kształtów i wielkości. Od wewnętrznej strony zaopatrzona jest w imacz, wykonany najczęściej ze skóry, czasem z powrozów lub innych materiałów. Ponadto po stronie wewnętrznej znajduje się zazwyczaj pas zakładany na ramię w celu zawieszenia tarczy. Częstym elementem konstrukcyjnym w tarczach niemetalowych jest umbo - okrągłe, półkuliste okucie w części środkowej strony zewnętrznej, wzmacniające tarczę.
Jednym z najszerzej stosowanych typów tarczy stosowanym w XIII i XIV w. w Polsce i Europie była tarcza normandzka. Tarcza normandzka, w kształcie migdałowa, pojawiła się w Hiszpanii, Włoszech i Francji w początkach XI w. Wykonana była z drewna, obita skórą, płótnem bądź pergaminem, na brzegach posiadała zazwyczaj okucie. Była często ozdobnie malowana, czasem wyposażona w umbo. Używana była zarówno przez jazdę, jak i do walki pieszo. Tarcza ta rozpowszechniona przez Normanów w XII w. zaczęła ewoluować w stronę późniejszej tarczy trójkątnej. Straciła na początku górną półokrągłą krawędź. Rozmiary tarczy normandzkiej czyniły z niej bardzo skuteczną zasłonę boku walczącego wojownika. Praktycznie wystarczał tylko niewielki ruch w górę lub w dół by zablokować cios przeciwnika.
Dopiero w XIII w. na terenie Mazowsza i Litwy do powszechnego użycia weszła charakterystyczna czworoboczna tarcza z pionowym wypukłym występem po środku - pawęż. O ile początkowo była używana jako tarcza jezdnych, to prawdziwą karierę zrobiła pod koniec XIV i w XV w. jako tarcza piechoty. Pawęż to czworokątna, wysoka tarcza z charakterystyczną pionową wypukłością pośrodku. Pawęże osiągały znaczne rozmiary - nawet do wysokości barków dorosłego człowieka. Z tyłu tarczy znajdowały się zazwyczaj pasy do transportu tarczy i centralny „dwuręczny” imacz. Na dolnej krawędzi tarczy często znajdowały się ostrogi służące do wbijania tarczy w podłoże.
Pancerz
Kolejnym elementem uzbrojenia ochronnego jest pancerz (zbroja), będąca jego najważniejszą częścią. Uzbrojenie ochronne rycerza składało się m. in. z pancerza kolczego czyli kolczugi lub też kaftana skórzanego nabijanego metalowymi blaszkami – przeszywania.
Jednym ze średniowiecznych pancerzy była zbroja łuskowa była znana i stosowana już w czasach starożytnych. Płytki zbroi łuskowej mogły być wykonane z metalu, rogu lub kości, nitowane były do tekstylnego lub skórzanego podkładu. Zbroja ta cieszyła się niesłabnącym powodzeniem od starożytności do średniowiecza włącznie. Szczególnie często występowała na Wschodzie, ale do XII-XIV w. nie była również rzadkością w Europie Zachodniej, a tym bardziej w Polsce.
Obok pancerza łuskowego znany był w tym czasie pancerz kolczy, tzw. kolczuga, sporządzona w formie kaftana z małych kółek żelaznych. W średniowieczu kolczuga, od XI do XIII w., stanowiła dominujący rodzaj uzbrojenia ochronnego rycerstwa europejskiego. Jej rozpowszechnienie nieodmiennie kojarzy się z ekspansją Normanów), ale w rzeczywistości w XI w. niemal całe europejskie rycerstwo uzbrojeniem i wyglądem przypominało Normanów - od Hiszpanii po świeżo ochrzczoną Polskę. Konstrukcyjnie średniowieczna kolczuga europejska zbudowana była z kilku - kilkunastu tysięcy małych pierścieni (zazwyczaj o średnicy od 6 do 12 mm) żelaznych, splatanych w taki sposób, że każdy łączył się z czteroma sąsiednimi. Ogniwa kolczugi wykonywano z ciągnionego drutu żelaznego, który zawijano w pierścień, końce rozpłaszczano i nałożone na siebie nitowano (czasem nawet podwójnie) bądź spawano na gorąco. Rząd pierścieni nitowanych splatano na przemian z rzędem pierścieni spawanych. Tą technikę stosowano najczęściej - aż do schyłku XIV w. kiedy to zaczęto wykonywać kolczugi wyłącznie z nitowanych pierścieni. Tańsze i słabsze kolczugi wykonywano przez zaginanie drutu na styk, bądź sztancowanie połowy pierścieni w całości z arkusza blachy. Kolczuga - tak jak miecz, pas czy ostrogi stała się wyznacznikiem statusu społecznego jej właściciela. I o ile z początkowo z plecionki kolczej wykonywano tylko pancerz w formie koszuli, chroniący tułów i częściowo ręce (rękawy były krótkie), to już w drugiej połowie XI w. zaczęły się pojawiać kolcze nogawice i rękawice, a sama kolczuga uległa wydłużeniu (również rękawy) i często dodawano do niej kaptur kolczy. Niemal cały XII i XIII w. trwa dominacja zbroi kolczej, pojawiają się jednak stosunkowo wcześnie płytowe uzupełnienia zbroi w newralgicznych miejscach - początkowo głównie osłony kolan, niedługo później łokci. Z nastaniem XIV w. proces uzupełniania kolczugi innymi elementami uzbrojenia ochronnego nabiera tempa. Powstaje pierwowzór zbroi płytowej, zbroja kryta, która była noszona na kolczudze.
Ważna dla średniowiecza była także wspomniana już przeszywanica, która na Zachodzie nazywana była aketonem, to tekstylny, pikowany kaftan. Do powszechnego użytku weszła ona w XII w. i w różnych formach używano jej przez kilka następnych stuleci. Rozwój aketonu wiąże się z rozpowszechnieniem się w X-XI w. kolczugi. Sama zbroja kolcza nie dawała dostatecznej osłony przed siłą uderzenia. Mogła zatrzymać ostrze broni, ale nie pochłaniała wystarczająco energii ciosu. Wszelkiego rodzaju broń obuchowa była wielkim zagrożeniem dla wojownika chronionego kolczugą. Dlatego zakładano pod nią różnego rodzaju, wykonane z grubego sukna, tuniki, które miały za zadanie zamortyzować siłę otrzymanego ciosu. Przez rozwój tego typu ubiorów ochronnych powstał właśnie aketon. Był on noszony nie tylko podkolczugę, dla biedniejszych rycerzy a szczególnie piechoty była to często jedyna ochrona tułowia.
Koń rycerza średniowiecznego
Śmiało można wysunąć twierdzenie, że w średniowieczu konie były dla człowieka najważniejszymi zwierzętami. Równocześnie należy zaznaczyć, że mówiąc rycerz, powinno się mieć na myśli wojownika walczącego z grzbietu konia. Na to zresztą wskazuje pochodzenie tego słowa w naszym języku - od niemieckiego ritter, co początkowo oznaczało właśnie jeźdźca. Niewiele było w średniowieczu bitew, w których rycerstwo walczyło pieszo. Zresztą analiza ówczesnego uzbrojenia wskazuje jednoznacznie, że żywiołem szlachetnie urodzonych wojowników była kawaleryjska szarża, a nie dreptanie w szyku pieszym. Dlatego omawiając uzbrojenie średniowieczne nie sposób pominąć tych jego elementów, które służyły ochronie drogocennych wierzchowców.
W średniowieczu jako pierwsze pojawiły się kropierze. Były to pełne tekstylne okrycia rumaka bojowego, upowszechniły się w XIII w. Wykonane były najczęściej z białego płótna lub białej wełny, czasem z tkanin kolorowych. Kropierz często zdobiony był w znaki heraldyczne. Jako, że pojedyncza warstwa materiału (nawet grubego), to marna osłona, stosowano kropierze pikowane - wykonywane taką techniką jak przeszywanice wojowników. Z tych samych powodów sporadycznie pojawiały się kropierze wzmacniane plecionką kolczą, a nawet formy przypominające późniejszą brygantynę.
Uzbrojenie konnego rycerza uległo w tych czasach pewnym zmianom. Główną jego broń stanowił teraz miecz o głowni prostej, ale silnie zwężanej ku dołowi, co dawało możność używania go nie tylko do cięcia, lecz również do pchnięcia. Poza tym rycerz nosił u pasa sztylet służący mu do walki wręcz na bliski dystans w wypadku, gdy utracił miecz, strzaskany lub wytrącony w walce. Drugą obok miecza zasadniczą broń rycerza stanowiła kopia, a więc broń drzewcowa, składająca się z długiego na przeszło dwa metry drzewca i nałożonego nań grotu. Służyła ona do pchnięcia z konia.
oprac. Paweł Łachowski
| 