Gdzie jest Ryczyn?

Dość enigmatyczny opis wypadków wojennych w 1109 r. zawarty w kronice Kosmasa zawiera wydawałoby się drobny szczegół. Otóż kiedy wojska Henryka V i oddziały czeskie rozpoczęły oblężenie Głogowa część z nich zajęło się pustoszeniem okolic „(…) obu stron rzeki Odry od wspomnianego grodu [Głogowa] aż do grodu Ryczyn (…)”. Gdzie znajdowało się owo umocnione miejsce? Odpowiedź wydaje się prosta. Wystarczy zaglądnąć chociażby do Wikipedii i w haśle „Obona Głogowa” widzimy m.in. mapkę przedstawiającą przebieg kampanii w 1109 r. Wynika z niej, iż wspomniany gród Ryczyn oddalony jest (był) od Głogowa o około 30 km na wschód i znajduje się on przy nurcie Baryczy.


Twórca mapki stwierdza (w Wikipedii), że wykonał ją na podstawie szkicu zamieszczonego w książce Karola Olejnika, Głogów 1109, opublikowanej w wydawnictwie Bellona. W treści tej książki znajdziemy też wyjaśnienie autora, iż gród Ryczyn znajdował się w pobliżu wsi Ryczeń. Jest to miejscowość położona na prawym brzegu Baryczy około 7 km na południe od miasta Góry (Śląskiej). Rzeczywiście po drugiej stronie rzeki znajduje się mały nasyp nazywany przed wojną „Schlößel Berg” (czyli – Zamkowa Góra). Czyli jest miejscowość, jest grodzisko - sprawa niby załatwiona. Jednak okazuje się, że nie koniecznie…

 


Kosmas trzy razy w swojej kronice wymienił gród Ryczyn (w oryginale - Recen). Tyle samo przytoczona jest nazwa Głogowa (i to dwukrotnie razem z Ryczynem). Jednak Wrocław w całym dziele wymieniony jest tylko raz (sic!), a inne główne miasta śląskie w ogóle. Pierwszy raz interesujący nas gród pojawił się na kartach Kosmasa przy okazji najazdów czeskich pod koniec XI w. Miały one tak spustoszyć Śląsk, iż pomiędzy Ryczynem i Głogowem, z wyjątkiem Niemczy, nie ostał się żaden mieszkaniec. Zaraz, zaraz… Z Głogowa do Niemczy jest prawie 150 km i miasto to nie znajduje się pomiędzy naszym miastem i dzisiejszą wsią Ryczeń. Ale zaglądnijmy jeszcze raz do kroniki Kosmasa. Ponownie Ryczyn pojawia się na jej kartach przy roku 1103, gdy przyrodni brat Bolesława Krzywoustego Zbigniew szukał pomocy u Czechów w swoich konfliktach o ojcowiznę. Wojska naszych południowych sąsiadów ulokowały się wtedy obozem w pobliżu Ryczyna. Trzeci raz gród ten został wspomniany podczas wojny 1109 r. – o czym napisałem wyżej. Jak widać interesujące nas miejsce było dość istotne, skoro Kosmas wymienia je (w sumie) dość często. Oprócz przytoczonych wcześniej wątpliwości związanych z wzajemnym rozmieszczeniem Głogowa, Ryczyna i Niemczy, dochodzi pytanie - czy wojska czeskie w 1103 r. dotarły w pobliże Głogowa? Z tego co mi wiadomo – nie.

 


W takim razie czy istnieje jakiś inny „kandydat na gród” lepiej spełniający powyższe warunki? Tak. Jest nim kasztel znajdujący się pomiędzy Oławą i Brzegiem, jednak w przeciwieństwie do wspomnianych miast – po prawej stronie Odry. Nie ma w tym miejscu obecnie żadnej miejscowości. Za to w nadodrzańskim lesie znajdują się dobrze widoczne ślady wałów o obwodzie 600 m. Około 60 m na zachód znajduje się znacznie mniejszy gródek stożkowy, który pełnił najprawdopodobniej rolę pomocniczą – czatownię. Wyniki prac archeologicznych przeprowadzonych w tym miejscu pozwoliły datować powstanie większego grodu na X w. a mniejszego na około XI w. Czyli osadnictwo w tym miejscu ma znacznie starszą metrykę niż Oława i Brzeg. W średniowiecznych źródłach historycznych wielokrotnie pojawiają się informacje związane z tą fortalicją od XII w. znaną jako kasztelania. Jeszcze wcześniej bo w połowie XI w., podczas niepokojów i tzw. reakcji pogańskiej, gród ryczyński stał się schronieniem biskupów wrocławskich, którzy dokonali też tam swojego żywota. Znajdowała się też tu jeden z najstarszych kościołów na Śląsku. Jednak już z końcem XIII w. kasztelania zaczęła tracić na znaczeniu na rzecz Brzegu i Oławy. Przyczyniły się do tego dotykowo powodzie okresowo zalewające same grodziska oraz ostatecznie zmiana przebiegu koryta Odry, która oddaliła się od Ryczyna.

 


Jednak pamięć historyczna o tym miejscu pozostała jeszcze długo. Już w 1390 r. miały tu miejsce pierwsze w Polsce „badania archeologiczne” przeprowadzone na zlecenie księcia brzeskiego Ludwika I. Rozkopywano wtedy pozostałości grodu w poszukiwaniu grobów biskupów wrocławskich. Niestety nie znamy wyników tej akcji. Innym śladem dziejów jest mapa Śląska w 1561 r. na której możemy odnaleźć zarówno Ryczyn (zapisany jako – Ritschen) choć już takiej osady faktycznie tam nie było, jak i słynne z kampanii 1109 r. Psie Pole (Hunds feld) na temat którego historycy do dziś wiodą spory. Natomiast zarys wałów opisywanego w niniejszym tekście grodziska do 1945 r. nazywany był „Ritsche Berg”.


Reasumując najprawdopodobniej gród w Ryczynie znajdował się pomiędzy Oławą i Brzegiem. A teren „pustoszony” przez wojska Henryka rozciągał się na przestrzeni około 150 km – tak jak to ilustrował na mapce w jednej ze swych książek Wł. Korcz. Jednak stuprocentowej pewności i odpowiedzi na tego pytania nie osiągniemy chyba nigdy. Pamiętajmy, iż minęło już kilka wieków od spisania kroniki Kosmasa i trudno nam się domyśleć też czy jej autor opisując wydarzenia z początku XII w. (w których żył) przytaczał miejsce do którego rzeczywiście dotarły wojska króla Niemiec czy posłużył się Ryczynem jako dobrym punktem orientacyjnym ilustrującym zasięg tamtejszej wyprawy.


Paweł Łachowski